Czwartek w mojej miejscowości to dzień, gdy lokalna targowica kwitnie. Tłumy starszych pań niemalże biją się o towar a sprzedawcy ze wschodu wysilają swoje struny głosowe by wykrzyczeć swoje "majteczki tanio tanio" i inne teksty tego typu. Jednak targ tętni życiem do godzin wczesno popołudniowych... a co potem?
Pustka...
Dziwnie duża przestrzeń bo przecież gdy stragany są rozłożone ten plac wydaje się mały...
Pustka...
Dziwnie duża przestrzeń bo przecież gdy stragany są rozłożone ten plac wydaje się mały...

Komentarze
Prześlij komentarz