Pogoda za oknem nie rozpieszcza nas ostatnio - ale kto powiedział, że ładne zdjęcia można robić tylko w plenerze - mając do tego własnego, kociego modela, który na dźwięk migawki mojego Nikona zazwyczaj patrzy się na jego obiektyw :).
Oto efekt współpracy z mrruczącym modelem:
Komentarze
Prześlij komentarz